Ostatnie kilka miesięcy było dla mnie naprawdę pracowite, nie tylko na siłowni, ale również poza nią – najwięcej uwagi oczywiście pochłaniał projekt HeartBee, gdzie spędziliśmy wiele godzin na doborze materiałów, oraz wykonywaniu projektów. Wielogodzinne dyskusje i dogrywanie wszelkich szczegółów projektów ze szwalnią zaowocowały pierwszymi uszytymi legginsami oraz koszulkami. Nie było tego zbyt wiele, bo to tak naprawdę prototyp, jednak już kilka osób cieszy się z posiadania tej wspaniałej odzieży. Po naniesionych poprawkach, dorobiliśmy jeszcze kilka projektów, a teraz oczekujemy na kolejną partię.